Kategorie
Bez kategorii

Cztery rady, dzięki którym napiszesz atrakcyjne ogłoszenie

Bez względu na to, czy planujemy sprzedać samochód, zestaw obiadowy, czy też stary telewizor, cel ten osiągniemy najszybciej, jeśli poinformujemy o naszym zamiarze na poczytnym portalu publikującym ogłoszenia. Niestety, jeśli wspomniany portal jest poczytny musimy liczyć się z tym, że nie będziemy jedynymi osobami zainteresowanymi jego praktycznym wykorzystaniem. Jak zatem napisać ogłoszenie, które okaże się atrakcyjniejsze od tych, które publikuje konkurencja? Nie musi być to wcale trudne.

Po pierwsze – tytuł

Jak przyciągnąć uwagę klientów? Tym, na co zwykle zwracają uwagę w pierwszej kolejności, jest tytuł ogłoszenia, warto więc wykorzystać go, aby przyciągnąć ich spojrzenie na dłużej. Niestety, tytuły takie, jak „Sprzedam Opla” giną w gąszczu sobie podobnych. Możemy być przecież nie pierwszą, ale piątą osobą w ciągu dnia, która chce pozbyć się samochodu tej marki. Warto dopisać więc coś jeszcze, a najlepszym sposobem na sprawienie, że nasze ogłoszenie wyda się ciekawsze, będzie odwołanie się do typowej dla większości odbiorców potrzeby posiadania czegoś unikatowego. Jeśli więc wyślemy komunikat taki, jak „Okazja” albo „Niska cena”, z pewnością przynajmniej kilka osób zdecyduje się na zapoznanie się z naszą ofertą w pierwszej kolejności.

Po drugie – powód sprzedaży

Osoby, które zamieszczają wiele ogłoszeń zwracają uwagę na to, że klienci lubią wiedzieć, dlaczego chcemy pozbyć się czegoś, co jest reklamowane przez nas jako naprawdę dobre. Czy idealny samochód zmienia właściciela dlatego, że jesteśmy altruistami chcącymi się dzielić dobrem z innymi? Oczywiście, w portalach z ogłoszeniami nie zatrudnia się osób, które weryfikują ich prawdziwość, nie musimy więc pisać o wszystkim. Jeśli nasz Opel na każdym przeglądzie daje nam znać o innych usterkach, a my wydajemy na jego naprawę pół pensji, nie musimy pisać, że właśnie niechęć do jego nieustannego reperowania jest powodem sprzedaży. Powód może być absurdalny, jeśli więc nie mamy żadnego pomysłu napiszmy, że planujemy wyjazd za granicę. Dopiszmy jednak to jedno zdanie. Nam nie sprawi to wysiłku, a potencjalny kupujący zyska pewność, że pozbywamy się czegoś, co ma dużą wartość i, gdyby nie okoliczności, dawałoby nam radość jeszcze przez wiele lat.

Po trzecie – konkretna treść ogłoszenia

Gdy zachęciliśmy już potencjalnego klienta w otworzenie naszego anonsu i przekonaliśmy go, że będziemy płakać w chwili dokonania transakcji, tak dobrej rzeczy się bowiem pozbywamy, zapomnijmy o chwytach marketingowych. Właściwa treść ogłoszenia powinna być od nich wolna. Osoby odwiedzające portale z ogłoszeniami nie robią tego po to, aby zapoznać się z łzawymi historiami. Chcą coś kupić i zależy im na tym, aby dowiedzieć się o przedmiocie zakupu jak najwięcej. Jeśli więc nasz Opel nie raz zaliczył stłuczkę, nie piszmy, że jego stan jest idealny. Podczas oględzin klient i tak zorientuje się, że wyjeżdżanie z parkingu przy markecie nie było naszą mocną stroną. Nie łudźmy się przy tym. Jeśli zdecydował się na oględziny po to, aby zobaczyć Opla w idealnym stanie, nie kupi samochodu z widocznymi śladami licznych otarć. Zmarnujemy jego czas, sami jednak również go nie zyskamy, a do tego może się okazać, że wysłuchamy przy okazji kilku niepochlebnych opinii na własny temat. Piszmy więc szczegółowo i konkretnie unikając ozdobników.

Po czwarte – zdjęcia

Bez względu na to, czy sprzedajemy samochód, czy komplet poduszek, postarajmy się umieścić w naszym ogłoszeniu jak najwięcej zdjęć. Potwierdzono wielokrotnie, że ogłoszenia, w których ich brakuje nie są aż tak popularne wśród kupujących, jak anonse ze zdjęciami. Nie na darmo mówi się przy tym, że jedno zdjęcie może znaczyć więcej niż tysiąc słów. Osoba autentycznie zainteresowana zakupem z pewnością przeanalizuje fotografie nie mniej starannie niż treść ogłoszenia i jeśli zdecyduje się na oględziny, będzie bardziej skłonna do podjęcia decyzji o zakupie danego produktu. Jeśli umieszczamy zdjęcia, postarajmy się również o to, aby były one czytelne i nie zmuszały do zastanawiania się nad tym, co właściwie przedstawiają.

Dodaj komentarz